Monday, June 23, 2008

Do mojego dziecka

Chodź tego ranka, zostawie pranie i wezme Cie do parku.

Chodź tego ranka zostawie brudne talerze w zlewie i pozwole Ci nauczyc mnie Twoja ulubione puzzle.

Chodź dzisiaj populdniu wylacze telewizor i komputer i razem bedziemy dmuchac banki mydlane.

Chodź dzis nie bede krzyczec, nawet raz kiedy ty grymasisz i placzesz o kupno lodow. Ja kupie Ci je dzis.

Chodź dzis nie bede sie martwic kim zostaniesz jak dorosniesz i zastanawiac sie martwiac nad kazdza decyzja odnosnie Ciebie.

Chodź dzis pozwole ci robic ciastka po Twojemu i nie bede probowac poprawiac ich wedlug tego jak ja uwazam powinny byc zrobione.

Chodz dzis wezme Cie do Macdonalda i kupie dwa "Happy meals" abys miala obydwie zabawki.

Chodź dzis wieczorem, bede Cie trzymac w moich ramionach i powiem ci opowiesc o tym jak bardzo Cie kocham!

Chodź dzis wieczorem, pozwole Ci chlapac wode w lazience i nie bede sie denerwowac.

Chodź dzis wieczorem, pozwole ci nie spac az do pozna i razem bedziemy siedziec na dworze i liczyc gwiazdy.

Chodź dzis wieczorem, bedziemy sie razem tulic godzinami i ja opuszcze swoj ulubiony program telewizyjny.

Chodź dzis wieczorem kiedy bede czesac Twoje wlosy bede tylko po prostu dziekowac Bogu za Ciebie - najwspanialszy prezent na ziemi!

Bede myslec o matkach i ojcach ktorzy szykaja zagubionych dzieci, matkach i ojcach ktorzy odwiedzaja swoich dzieci groby a nie pookoje, o matkach i ojcach w szpitalnych pokojach patrzacych na swoje cierpiace bezsensownie dzieci i wrzeszczacych w srodku iz nie moga tego wiecej zniesc.

I kiedy pocaluje cie na dobranoc potrzymam Cie troche dluzej, przytule mocniej. Wtedy poprosze tez Boga o nic wiecej nizli jeszcze jeden dzien z Toba ....

Orginal (Ang.) http://www.shamick.com/2008/06/to-my-child.html

Thursday, June 19, 2008

Pryzmaty balansu

Te dwa filmy daja mi wiele do myslenia ...



Rap - zanra muzyczna wywadzaca sie w USA, Francji i najwyrazniej w Polsce z ulic, z walki o przetrwanie. Zespol Polski zyjacy w Polsce i obserwyjacy Polske taka jaka widzi, krtykujacy spoleczne wady, bekarnosc politykow kosciola, itd itp.



Piosenka pisana przez pana Rosiewicza na 'wygnaniu', za granica z daleka od Polski.

Tekst pierwszego utworu (fragmeny nie zrozumiale)

Bo z kraju mataczy to my Polacy
Bo z kaju bez pracy to my Polacy
Zyjac walczysz, to my Polacy
Wiesz co to znaczy, to my Polacy
Bez wodki grymasy, to my Polacy
Stale bez kasy, to my Polacy
Wieczne cwaniaki, to my Polacy
Wiesz co to znaczy, to my Polacy

Lubie jasny wyrob, wiekszosc nienawidzi
Boja sie wszyscy, w szczegolnosci zydzi
Polak cie okradnie, Polak cie dopadnie
Polak nie popusci, bo czcigodni to sa tylko Ruscy

Mamy tu Meksyk o jakim nawet nie snisz
Wieczni faceci, Ale lubie wlasne smieci
Powtarzajcie dzieci to dla was nowy wierszyk
Zaden Motherfucker nie podskoczy do Polaka

Wole Polskie gowno w polu nizli fiolki w Neapolu
Znasz ten bajer, to nie z nami ten frajer
Gleboko w gruncie, wychowani na buncie
Nienawisci do wroga, milosci do Boga
Fanatyzm niszczy ale blizszy jest mi kraj ojczysty
Kazdy inny niszczy.

Nacjonalism, w gore rece kto jest z nami
Za wolnosc za kraj – Zig High – Wieczna gra
W gore piesci, zawsze damy rade
Jak nie zgodnie z prawem to lewa strona dane

Teraz tez jest wojna, kto kombinuje ten zyje
Taniej kupie, drozej sprzedam
To wodki sie tez napije

Chlejemy za trzech, przeciez wypic to nie grzech
Woda jest, piwo Lech, male mocne Polskie tez
Duzy Lech, mocny web, trzeba trzymac sie

Wzmocniona herbatka za zdrowie dziadka
Zdrowie, naszych Polskich pieknych kobiet
Zdrowie, nasze, wasze, centrum wielkich nerwow
Plyn do nosa poznaj cene
SPT452lt
Bo z kraju mataczy to my Polacy
Bo z kaju bez pracy to my Polacy
Zyjac walczysz, to my Polacy
Wiesz co to znaczy, to my Polacy

Lokalny patryjota …… [niezrozumiale] …
Tutaj kady lubi Meksykanskie sztuki
Gorszy jak co tydzien, awantura lugi bugi
Koko Jambo, kazdy ma na luta impresambo
Porywczi jak wypici, widzisz Polakow po boku to sie lepiej uspokoj
Daj spokoj nie prowokoj
Po zoladkowej robie sie nerwowy, od siwuchy nie kontrolowane ruchy
Duza dawka, niesmiertelnosc sie zalancza, to wykancza

Ruszyla maszyna, juz nikt nie zatrzyma
Wejdzie pod kola, ten uciec nie zdola
Ola Ola …….. [niezrozumiale] …
Pod sad ….. [niezrozumiale] …

Kazdy pamieta niedzwiedzia, dlugo bedzie lezal
Znowu przyjdzie staru, nie ma tu konfesjonalu
Nastepstwa twoich czynow chwyca cie za leb synu
Chwyca cie za leb mimo ze sie bilo, debilo
Doswiadczenie Cie zmienilo, konsekwencje gina
Dojrzeja jak wino, jak cien beda przy tobie
A gdy nadejdzie czas, upomna sie o swoje
Upomna sie o swoje

Nie ma ladu nie ma skladu
Nie ma po nim nawet sladu
……….. [niezrozumiale] …
Polska dla Polakow dla przekretow I bydlakow
…….. [niezrozumiale] …
Mam tam swoja wiare
……….. [niezrozumiale] …
Mowiac po naszemu zapierdalam tu jak niemow
Po pustynie
Czemu nie mam czynic jak chce czynic
Jestem Polak … [niezrozumiale] …
Jesli cos mi nie przypasci,
Hej jakis gay, to mnie razi …

….. [niezrozumiale] …

Bo z kraju mataczy to my Polacy
Bo z kaju bez pracy to my Polacy
Zyjac walczysz, to my Polacy
Wiesz co to znaczy, to my Polacy
Bez wodki grymasy, to my Polacy
Stale bez kasy, to my Polacy
Wieczne cwaniaki, to my Polacy
Wiesz co to znaczy, to my Polacy

A teraz Romantyczna Piosenka pana Rosiewicza

Pytasz mnie co wlasciwie Cie tu trzyma
Mowisz mi ze nad Polska szare mgly
Pytasz mnie czy rodzina czy dziewczyna
A coz ja, I coz ja odpowiem ci

Moze to ten szczegolny kolor nieba
Moze to ty przezytych tyle lat
Moze to ten przeniczny zapach chleba
Moze to pochylone strzechy chat

Ref.
Moze to przeznaczenie zapisane w gwiazdach
Moze przed domem ten wiosenny zapach bzu
Moze bociany co wracaja tu do gniazda
Coc co kaze im powracac tu

Mowisz mi ze inaczej zyja ludzie
Mowisz mi ze gdzies ludzie zyja lzej
Mowisz mi krotki Sierpien, dlugi Grudzien
Mowisz mi dlugie noce, krotkie dnie

Mowisz mi sluchaj stary jedno zycie
Mowisz mi spakuj rzeczy wyjedz stad
Mowisz mi wstan I spakuj sie o swiecie
Czy to warto, tak pod gore tak pod prad?

Ref.

Moze to zapomna dawno piesn muzyka
Moze melodia ktora w sercu cicho brzmi
Moze mazurka moze walce Fryderyka
Moze nadzieje doczekania lepszych dni

Powtorka ostatnich 4 linijek


No wiec co z tego wszystkiego czy mnie podoba sie pierwsza czy druga?

Tak.
Kazda z nich jest prawda. Wazne mysle aby o tym wiedziec i nayczyc sie zyc wiedzac iz dane realia, te ktore mamy lub te za ktorymi tesknimi, nie sa realiami w realnym sensie a raczej realiami jakie my albo chcemy albo widzimy.

Jak ktos powiedzial, moze wszechswiat caly to tylko sen, gra Boga jakiegos, zabawa ... a gdzies ponadtym wszystkim jet prawdzy realny superwszechswiat? Moze tam idziemy po smierci - to tzw niebo. A moze nie?

Tak przynajmiej ja widze to. Mozna sie zamazac na smierc bo "bociany wracaja tu do gniazda" a przeciez bocian to zwierze, wraca do swej rodziny, rejonu gora a nie do ... Polski, bo przeciez tysiac lat temu tez tam wracal a Polski nie bylo, pozniej pare setek lat temu byla Litwa, Niemcy ... a teraz - wedlug pierwszej - znowu Polska dla "przekretow i bydlakow".

A z pare tysiecy km w prawo lub lewo tysiace umieraja z glodu ...